Oczami Machabeusza
Szybkim krokiem powędrowałem na korytarz, przed główną salą sądową, przyszedłem tutaj aby zobaczyć mojego brata w akcji, który pierwszy raz zadebiutuje jako prawnik.
Trochę się o niego martwiąc wpadłem na sale i usiadłem na miejscu publiczności, obok jakieś chudej i dobrze zbudowanej kobiety. Jej wygląd ukazywał, że jest ona raczej kobietą elegancką, sukienka granatowa, w żadnym miejscu nie pogięta, plecy wyprostowane. Siedząca na sztywno, i wyczekująca rozpoczęcia.
Dłuższa chwila ciszy, aż w końcu na sale wchodzi dość nie wysoki, i siwy sędzia. Wszyscy wstają, nudna gadanina i nagle przez duże drewniane drzwi wprowadzają zakuta w kajdanki blond włosa nastolatkę. Z pozoru wyglądająca jak anioł, piękne proste włosy, niebieskie jak morze oczy, i figura modelki.
Mój wzrok, tak jak wzrok wszystkich innych patrzył uważnie na każdy jej ruch.
Szła z gracją, elegancją i... seksapilem. Chociaż jak tak nastolatka może być seksowna? To tylko mój wymysł...
Jakoś nie wierzę aby to ona po pełniła taka zbrodnie... nie wierze.
Usiadła obok mojego brata i zamieniła z nim jeszcze po cichu, jakieś dwa słowa.
Po jego minie było widać zdenerwowanie. W sumie się nie dziwie, pierwsza sprawa i już taka trudna.
- Zebraliśmy się tutaj wszyscy, w sprawie zabójstwa Jakuba Nowackiego.
Chłopiec został zamordowany, podczas swoich osiemnastych urodzin dnia 12.05.2013.
Matka znalazła go, zmasakrowanego i przypiętego kajdankami do kaloryfera, w swoim pokoju.
Dłuższa chwila ciszy, aż w końcu na sale wchodzi dość nie wysoki, i siwy sędzia. Wszyscy wstają, nudna gadanina i nagle przez duże drewniane drzwi wprowadzają zakuta w kajdanki blond włosa nastolatkę. Z pozoru wyglądająca jak anioł, piękne proste włosy, niebieskie jak morze oczy, i figura modelki.
Mój wzrok, tak jak wzrok wszystkich innych patrzył uważnie na każdy jej ruch.
Szła z gracją, elegancją i... seksapilem. Chociaż jak tak nastolatka może być seksowna? To tylko mój wymysł...
Jakoś nie wierzę aby to ona po pełniła taka zbrodnie... nie wierze.
Usiadła obok mojego brata i zamieniła z nim jeszcze po cichu, jakieś dwa słowa.
Po jego minie było widać zdenerwowanie. W sumie się nie dziwie, pierwsza sprawa i już taka trudna.
- Zebraliśmy się tutaj wszyscy, w sprawie zabójstwa Jakuba Nowackiego.
Chłopiec został zamordowany, podczas swoich osiemnastych urodzin dnia 12.05.2013.
Matka znalazła go, zmasakrowanego i przypiętego kajdankami do kaloryfera, w swoim pokoju.
Nie wyklucza się iż chłopak został zamordowany, pod czas imprezy.- powiedział po czym usiadł i zwrócił się do blondyneczki. Która wstała i wyszła na środek.
- jesteś główną oskarżoną, więc proszę przedstaw się - Powiedział głośno.
Dziewczyna bez żadnego zdenerwowania odezwała się - Mam na imię Angelika Niespodzianka, mam szesnaście lat. Od dwóch lat mieszkam we Wrocławiu, wcześniej mieszkałam w Krakowie - odezwała się.Jej piękny anielski głos odbijał się w moich uszach. Chciał bym aby mówiła do mnie godzinami...
- jesteś główną oskarżoną, więc proszę przedstaw się - Powiedział głośno.
Dziewczyna bez żadnego zdenerwowania odezwała się - Mam na imię Angelika Niespodzianka, mam szesnaście lat. Od dwóch lat mieszkam we Wrocławiu, wcześniej mieszkałam w Krakowie - odezwała się.Jej piękny anielski głos odbijał się w moich uszach. Chciał bym aby mówiła do mnie godzinami...
- pozwól że zapytam się wprost. Czy ty to zrobiłaś? - spojrzał na nią uważnie i poprawił swoje okulary. Biorąc jeden plik kartek, nadal nie ściągając z niej wzroku. Z niecierpliwieniem wyczekiwał odpowiedzi.
- Tak - powiedziała bez skrupułów, jej głos był poważny, opanowany.
Sędzia spojrzał na nią dziwnie, najwyraźniej takiego obrotu spraw się nie spodziewał.-skoro tak.. to czemu go zabiłaś? -.
- Tak - powiedziała bez skrupułów, jej głos był poważny, opanowany.
Sędzia spojrzał na nią dziwnie, najwyraźniej takiego obrotu spraw się nie spodziewał.-skoro tak.. to czemu go zabiłaś? -.
- Mam odpowiedzieć szczerze? - zapytała równie spokojnie, ogarniając włosy które opadły jej na twarz.
- Tak. w końcu złożyłaś taką przysięgę - odpowiedział , marszcząc swoje stare siwe brwi.
- Bo mnie wkurwiał - odpowiedziała bez wahania, z jadem w głosie.
Po mimo tego że widziałem tylko jej plecy, wiedziałem że się uśmiecha, tak jak by była dumna tego co zrobiła.
Aż w gardle poczułem gule, chyba nie ma słowa którym można ją opisać. Przerażające? To za mało powiedziane.
- Bo mnie wkurwiał - odpowiedziała bez wahania, z jadem w głosie.
Po mimo tego że widziałem tylko jej plecy, wiedziałem że się uśmiecha, tak jak by była dumna tego co zrobiła.
Aż w gardle poczułem gule, chyba nie ma słowa którym można ją opisać. Przerażające? To za mało powiedziane.
- Słownictwo młoda damo - upomniał ją zdruzgotany.
- Wal się staruchu, zakłuecie mnie jeszcze raz w te jebane kajdany, a rozniosę to całe miasto w popiół!- powiedziała donośnym głosem, po czym zrobiła pistolet z rąk i wycelowała nim w sędzie. - Bam! - krzyknęła udając że strzela.
Twarz sędzi ukazywała... przerażenie, albo bardziej zaskoczenie.
- Hahaha, ale żeś miał minę. - Wybuchnęła śmiechem. Ona jest stuknięta!Twarz sędzi ukazywała... przerażenie, albo bardziej zaskoczenie.
- Szkodzi pani własnej sprawie! - Wzburzył się zdenerwowany, jedną ręką ocierając pot z czoła.
- A tam, i tak w dupie to mam -
- Jak mogłaś zrobić to mojemu synowi?! - Wpadła na salę grubsza kobieta cała zapłakana i biegnąca w jej stronę w końcu znajdując się przed twarzą blondynki. Wzięła wielki zamach ręką, aby ją uderzyć, jednak ochrona szybko ją chwyciła. Ta z całych sił się wyrywała. Kiedy w końcu dała sobie spokój wydobyła z siebie jedno zdanie. - to był dobry chłopiec...
- Ten dobry chłopiec zgwałcił moją siostrę! - odkrzyknęła Angelika, po czym dodała patrząc jej prosto w oczy - Gdybym mogła zabiła bym go z chęcią jeszcze raz! Ba! Ze sto razy! - dodała plując kobiecie centralnie w twarz.


Wow, jeśli następne wpisy będą tak samo wciągające będę czytać. Obserwuję ;) Naprawdę świetne, tylko kiedy piszesz notatkę na końcu przeczytaj ją i poprawiaj błędy, bo masz kilka ortograficznych albo niedokończone słowa. Ale ogólnie to podoba mi się. Czekam na następny wpis ;) http://blueskyylar.blogspot.se/
OdpowiedzUsuńJest kilka błędów, ale mimo to szacun. Niewiele opowiadań może się poszczycić taką oryginalnością. Przekleństwa zwykle są odradzane w opowiadaniach, jednak tu są jak najbardziej wskazane. Nie ma ich za wiele, no i dodają trochę dreszczyku. Podoba mi się. Nie znoszę romansideł fantasy, którymi jest przesiąknięty internet. Tu coś się dzieje. Jest akcja i... dramatyczna końcówka... Boska!
OdpowiedzUsuńPozdro
http://dziennikidestiny.blogspot.com/
Bardzo ciekawy prolog. Jest faktycznie kilka błędów,ale z czasem będzie super ! Czekam na kolejny rozdział. Obserwujemy ? Jeśli tak,to napisz i zaobserwuj pierwsza a ja się zrewanżuję :)
OdpowiedzUsuńhttp://ja-pamietnik-i-opowiadania.blogspot.com/
Naprawdę świetne ! C:Dzięki za kom u mnie :3 będę zaglądać częściej. A to zakończenie mnie powaliło.... ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
martynaart1.blogspot.com
Świetny prolog. Szacunek, tego się nie spodziewałam.
OdpowiedzUsuńhttps://gdzie-swiatlo-nie-zawsze-oznacza-dobo.blogspot.com